#26 Kaszmirowy Końsweek…

Zgadnijcie, kto ma dzisiaj urodzinki! Tak, Wasz ulubiony Kaszmirowy! Z tej okazji dostałem w końcu od mojej Pańci laptopa pod swoje kopytka (he he he), więc zapraszam Was na wreszcie jakiś ciekawy wpis na tym blogu. Ileż można czytać o jakiś notesach i życiu bez konia, prawda? Continue reading „#26 Kaszmirowy Końsweek…”

#23 Kaszmirowy Końsweek…

...czyli co nowego u Siwego!

Zgadnijcie, kto dzisiaj wreszcie dostał lapka pod swoje kopytka? Tak! Wasz ulubiony siwy Kaszmir. Przygotowałem dla Was specjalną porcję nowości, żeby Was trochę rozweselić, mimo niesprzyjającej aury. Zatem cieszcie się i radujcie!

dsc_1616 Continue reading „#23 Kaszmirowy Końsweek…”

#19 Kaszmirowy Końsweek…

...czyli co nowego u Siwego!

Panie i Panowie! Podobno chcieliście, żebym wreszcie nastukał tutaj coś od siebie, więc jestem. Jak wspomniała Ola w ostatnim Końsweeku, dużo się u nas przez minione dwa tygodnie działo i chciałbym opowiedzieć Wam co nieco o tym wszystkim.

dsc_0630

Continue reading „#19 Kaszmirowy Końsweek…”

#14 Kaszmirowy Końsweek…

...czyli co nowego u Siwego!

Dzień dobry wszystkim!
Tak tutaj znowu Wasz najfajniejszy koń Internetu, czyli Ja (dla tych zagubionych – Kaszmir). Wreszcie dostałem pod swoje kopytka komputer Oli, bo ta ciągle gdzieś podróżuje. Nie żeby mnie to smuciło czy coś, wszak trawa na moich włościach sama się nie zje. No ale nie przedłużając przejdźmy do sedna.

DSC_0648_3
Continue reading „#14 Kaszmirowy Końsweek…”

#10 Kaszmirowy Końsweek…

czyli co nowego u Siwego!

Witam wszystkich bardzo gorąco! Z okazji faktu, że dzisiaj czytacie już dziesiąty Końsweek, Ola pozwoliła mi wreszcie coś do Was nastukać. Przecież beze mnie niczego by nie było, więc czas najwyższy oddać głos temu fajniejszemu, czyli mnie – Kaszmirowi. Zapraszam do lektury, opowiem Wam o tym, co mnie ostatnio spotkało.

DSC_0207.JPG

Continue reading „#10 Kaszmirowy Końsweek…”

#2 Kaszmirowy Końsweek…

...czyli co nowego u Siwego!

Dzień dobry Państwu!
Dzisiaj na Clanestinie nastąpiła niewielka zmiana. Otóż okazało się, że moja właścicielka zaczęła pisać bloga. Po stajni chodziły ploty, że nawet jest tam coś o mnie, czyli o Kaszmirze. Podjąłem więc pewne dyskusje z panią, bo ja też chciałem pisać. Przecież nikt nie zna mnie lepiej niż ja sam! Ola była nieugięta, ale nie dałem się. Sami wiecie – w masie siła, jako że jestem ponad 11 razy cięższy, to wygrałem. I tak oto piszę do Was ja, Kaszmir i pragnę sprostować pewne fakty, które przeczytaliście tydzień temu oraz opowiedzieć o nowościach u mnie.

DSC_0724.JPG

Continue reading „#2 Kaszmirowy Końsweek…”