Moje miesięczne cele – podsumowanie czerwca i plany na lipiec

Czerwiec już za nami, więc żegnamy się z pierwszą połową 2017 roku. Muszę przyznać, że czerwiec to wreszcie miesiąc, który nie minął w mgnieniu oka, czego oczywiście nie mogę powiedzieć o całym półroczu. 2017, co z Tobą nie tak?!

Czerwiec był miesiącem sesji, wolontariatu w Sopocie, imprez rodzinnych i realizacji planów z mojej wakacyjnej listy – 3 z 7 już za mną! Muszę przyznać, że to był bardzo dobry miesiąc, pełen pozytywnych zdarzeń, niezapomnianych wspomnień (Sopot!) i pysznego jedzenia. Teraz czas rozliczyć z moich celów na miniony miesiąc.

Działalność internetowa

Na czerwiec w tej kategorii miałam trzy plany i myślę, że dwa i pół z nich udało mi się zrealizować. Posprzątałam trochę na blogu, chociaż Wy pewnie zbyt mocno tych porządków nie odczuliście. Filmy na YT pojawiały się prawie regularnie, jedna sobota była pusta przez złośliwość Internetu, ale pojawiły się filmy Zaplanuj ze mną czerwiec; Lektury maja oraz Studia filologiczno-kulturoznawcze na UW, na które Was zapraszam, jeśli ich jeszcze nie widzieliście. Najgorzej poszło mi z punktem, w którym miałam popracować nad FB i IG. Z Instagramem poszło mi całkiem nieźle – zobaczcie sami, a Facebooka jakoś średnio lubię i ciągle nie mogę się do niego przekonać.

Mój cel na lipiec to przenieść bloga na swoje. Cel bardzo poważny i skomplikowany, szczególnie, że będę to robić po raz pierwszy. Na razie kupiłam kurs i jestem w trakcie przerabiania go, zobaczymy, co dalej…

DSC_0841

Jeździectwo

Moje czerwcowe plany jeździeckie byłe żywcem przepisane z maja, ale to i tak nie poprawiło zbytnio poziomu ich realizacji. Nie przeczytałam książki „Gdyby konie mogły krzyczeć”, dlatego że postanowiłam wyjść na prostą z czytanymi książkami, ponieważ ostatnio byłam w trakcie lektury 3 lub 4 jednocześnie, terminy w bibliotece zaczęły gonić i nie miałam z czytania żadnej przyjemności. Nie pracowaliśmy też nad lotnymi zmianami nogi, gdyż na etapie, na jakim układała się nasza współpraca, było to niemożliwe. Udało mi się popracować nad moim dosiadem, bo przez ugryzienia much musiałam zrezygnować z jazd w siodle, żeby ograniczyć obtarcia, a jazda na oklep świetnie ćwiczy równowagę, co zresztą czuję teraz.

W lipcu chcę skupić się na pracy nad mięśniami grzbietu, co oczywiście będzie opierało się na wielu różnorodnych ćwiczeń i pracy w ustawieniu w dole.

DSC_0891

Studia

W ramach moich studenckich celów miałam zdać wszystkie egzaminy, co mi się udało i mogę się pochwalić, że nie zeszłam poniżej 4. Planowałam też zrobić porządki w notatkach, żeby nie trzymać bez sensu niepotrzebnych papierów – pisałam zresztą o tym w ostatnim wpisie.

Na lipiec oczywiście żadnych celów nie mam, bo  w a k a c j e!

DSC_0154

Pozostałe

W czerwcu chciałam posprzątać porządnie w pokoju i w dużej mierze mi się udało, choć muszę przyznać, że bałagan tworzy mi się ostatnio niezwykle często i nawet nie wiem kiedy. Miałam też nadrobić lektury na miniony kwartał i udało mi się przeczytać równo połowę z nich, ale o tym więcej w czwartkowym wpisie. Ostatnim celem było uporządkowanie zdjęć – na laptopie posprzątałam, wywołane zdjęcia wkleiłam do albumu, ale część nadal czeka na przesłanie do wywołania, ale system ciągle jest przeciwko mnie.

Lipiec jest moim miesiącem na ogarnięcie się. Chcę wrócić do dobrych nawyków, nad którymi nie pracowałam w czerwcu i trochę się zaniedbałam. W lipcu nie ma to tamto 😉

DSC_0848

Challenge

Pisząc ten wpis wpadłam na genialny pomysł, bo zdałam sobie sprawę, po raz kolejny zresztą, że zrobiłabym wiele więcej, gdy nie telefon. To jest niesamowite, jak takie małe urządzenia mogą jednocześnie utrudniać i ułatwiać życie. Postanowiłam stawić czoło ciągłemu spoglądaniu w ekran, dlatego po powrocie ze stajni będę go oddawać w areszt i zwracać go sobie, jak już będę w pełni ogarnięta i obrobiona, a co! Let’s be productive!

Jak Wam minął czerwiec? Jakie macie plany na lipiec?

Advertisements

2 thoughts on “Moje miesięczne cele – podsumowanie czerwca i plany na lipiec

  1. Gratuluję, dobrze mieć wszystko zdane za pierwszym razem 🙂 Pamiętam jak ja zaniedbywałam dobre nawyki przez sesje, wakacje to dobry okres, żeby wrócić 🙂

    Lubię to

  2. Świetnie, że udało Ci się tyle. Dla mnie czerwiec jest czasem intensywnej pracy zawodowym i czasem trudno dodatkowo coś jeszcze zrobić, ale lipiec jest dla mnie miesiącem, aby zwolnić i nadrobić conieco, czy uporządkować.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s