Mój piątek godzina po godzinie

Weekendowe witam się z Wami już w piątym wpisie, który realizuję w ramach wyzwania organizowanego przez Kasią z WorQshop i Kasię z bloga Antilight. Muszę przyznać, że z każdym dniem idzie mi to coraz ciężej, ale sobota będzie w trochę innej formie, więc będę miała urozmaicenie.

8.30

Po czwartkowym maratonie przed komputerem postanowiłam nie zaczynać dnia od pisania wpisu. Zamiast tego wypisałam trzy hasła w ramach trzech majowych wyzwań kaligraficznych.

IMAG1269

9.30

Piątek zaczynam aktywnie od wycieczki rowerowej z Mamą – naszym obecnym celem są dwie wycieczki rowerowe tygodniowo, choć rower Mamy urządza różne fochy i bunty.

IMAG1270

10.35

Niestety musiałyśmy skrócić wycieczkę rowerową, więc godzinę później zahaczam na szybko o Biedronkę, skąd miałam zabrać arbuza, i jadę do stajni.

IMAG1271

11.35

Siedzę już na Kaszmirze, który ewidentnie ma dzień świra i postanawia w przyspieszonym tempie zużyć swój nadmiar energii po wczorajszym nieplanowanym areszcie w boksie. Dlatego właśnie nie zasłużył na całe uszy w kadrze.

IMAG1272

12.35

Po szaleństwach, ale też dobrej pracy wracamy do stajni na lunch, a później Kaszmirowy idzie na mleczyki, a ja czyszczę sprzęt, raz na jakiś czas wypada 😉

IMAG1273

13.20

Calutki sprzęt czysty, calutka ja brudna, więc można wracać do domu.

IMAG1283

14.35

Moje kolorowe dietetyczne śniadanie, czyli kulka mocy z wczoraj i ananas. Niestety przy krojeniu ananasa nie obyło się bez szkód w ludziach, a raczej w palcach.

IMAG1284

15.35

Korzystam z ciepła i słońca. Opalam blade nogi, żeby wreszcie można było chodzić bez rajstop i czytam „Andersa Mordercę i …”.

IMAG1285

16.35

Po obiedzie czas na trochę pracy przed laptopem. Zgrywam i obrabiam zdjęcia, a następnie szykuję i publikuję czwartek godzina po godzinie, a do towarzystwa popijam zielone smoothie.

IMAG1286

17.30

Wpis gotowy, więc zabieram się za montaż filmu, który nagrałam w środę. Nawet jestem z gadającej siebie zadowolona, więc liczę na to, że i Wam nowa formuła się spodoba.

IMAG1287.jpg

18.35

Piękne światło zachodzącego słońca to idealna okazja, żeby uwiecznić ogródkowe tulipany. Co z tego, że mam już ich tysiące! Kolejne na pewno nie zaszkodzą 😉

IMAG1290.jpg

19.30

Wieczory nadal są zimne, więc z ogródka przenoszę się do domu, szykuję szkic tego wpisu i dalej walczę z samą sobą na ekranie.

IMAG1292.jpg

20.40

Czas na chwilę przed telewizorem. Podczas tego wyzwania zauważyłam, że coraz więcej ostatnich zdjęć to jakiś serial, a zawsze wydawało mi się, że oglądam niewiele telewizji. W sumie i tak pewnie mniej niż ogół społeczeństwa.

IMAG1293

Tak właśnie wyglądał dzień piąty pracującego tygodnia, chociaż w moim przypadku to trochę na wyrost napisane. Od razu zapraszam Was na jutro, bo sobota będzie w trochę innej formie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s