Back to school!

Napiszę Wam coś, o czym na pewno jeszcze nie wiecie – zaczął się rok szkolny! Cieszę się, że mogłam Was uświadomić, bo wszechogarniające akcje „Back to school” – „Powrót do szkoły” w dzień i w nocy nie zapewniały nam odpowiedniej wiedzy. Dlatego dodam coś od siebie!

DSC_0263

Biedni uczniowie, jak co roku, nie mieli kiedy cieszyć się swoim upragnionym wolnym, bo już od początku sierpnia reklamy w mediach przypominały, że koniec laby wkrótce. Z każdej strony atakowały ich najlepsze zeszyty, najlżejsze plecaki, najładniejsze kredki. Radio wykrzykiwało o niezbędnym do nauki nowym tablecie, a z gazetek w supermarketach wysypywały się ołówki i długopisy. I mieli udany odpoczynek. Pod presją.

Ale nie martwmy się – blogerzy i youtuberzy też dorzucili swoje dwa grosze. Internet aż ocieka zakupowymi poradnikami, a także idealnymi stylizacjami czy propozycjami makijażu.

I tak oto ci biedni uczniacy już od połowy wakacji sami pchają się do szkoły. Zamiast biegać po podwórkach, wyjechać na obóz, chodzić po górach i kąpać się w morzu, musieli usiąść przed komputerem albo ekranem telefonu. I co zrobić? Namiętnie oglądać szkolne wyprawki innych. Wpisy na blogach zdobyły setki tysięcy wyświetleń, a filmy co najmniej drugie tyle. A jeśli ktoś jeszcze nie zorganizował „Back to school” i nie pokazał, co będzie mu towarzyszyło od września, jest wielokrotnie zachęcany do pokazania tego.

DSC_0273

Bo nie ma podaży bez popytu. Ekonomia zazwyczaj się nie myli, a ludzie nie w większości nie tworzą czegoś, co nie sprzedawałoby się. Po co ktoś miałby pisać coś, czego nikt nie przeczyta? I to jeszcze o przyborach szkolnych. Raczej nikt dla własnej satysfakcji. Coś się sprzedaje, bo ktoś chce kupować.

Ja uwielbiałam i nadal uwielbiam kupować artykuły papiernicze, a później dopasowywać zeszyt do zeszytu. Dwa lata temu przestawiłam się na notowanie na kartkach, bo zdecydowanie wygodniej i pewnie do zeszytów nie wrócę, więc stety niestety pozostała mi tylko pomoc siostrze.

Więc cieszcie się „poważnymi” wyborami zeszytów i kredek póki możecie.

Tylko nie marudźcie, że wakacje są za krótkie, jeśli sami skracacie je sobie o połowę.

 

Modelką w tym wpisie została moja Siostra. Dziękuję!

 

Reklamy

2 thoughts on “Back to school!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s