Mój dzień godzina po godzinie

Jakiś czas temu znalazłam na blogu Kasi worqshop.pl pomysł na udokumentowanie swojego dnia robiąc zdjęcia co godzinę. Długo się nie zastanawiając postanowiłam, że muszę pokazać coś takiego na swoim blogu i tak oto powstał dzisiejszy wpis. Tak jak obiecywałam kolejny fotograficzny.8.10

Ponieważ ostatnimi dniami nie chodzę już do szkoły, staram się pilnować stałej (o 8) godziny wstawania. Kiedy reszta domowników jeszcze śpi ogarniam komputerowe sprawy, dodaję wpis.

DSC_0959-001.JPG

9.05

Czas na kakao, bo bez niego większość poranków nie istnieje, a następnie powolne zbieranie się do działania, szykowanie śniadania, poranna toaleta.

DSC_0964-001.JPG

10.00

Czas na wiosenne śniadanie, a po śniadaniu wyjazd do stajni.

DSC_0968-001.JPG

11.10

Dzisiaj jestem w stajni tylko jako obserwator, bo Kaszmirem zajmuje się moja siostra, a więc zaczyna od czyszczenia…

DSC_0971-001.JPG

12.00

…a godzinę później jest już na jeździe. Ja czasami ją poprawiam, ale wykorzystuję ten czas też na zdjęcia zieleniącej się okolicy.

DSC_1022-001

13.05

Wracamy do domu, gdzie czeka na mnie praca.

DSC_1023-001

14.00

Późne drugie śniadanie, a na nie pyszne jaglane Raffaello według przepisu Aliny z designyourlife.pl.

DSC_1025-001

15.10

Czas mija mi na rozwiązywaniu arkusza maturalnego z matematyki, bo przecież nie mogę tego odwlekać w nieskończoność.

DSC_1032-001

16.30

Tutaj miało być zdjęcie przepysznego dorsza smażonego w tempurze z sałatką z rukoli i avocado, ale jak widzicie nie ma, ponieważ przypomniałam sobie o zdjęciu tuż po zjedzeniu obiadu 😉

17.30

Matematyka skończona, czas na pracę nad słownictwem z francuskiego. Nieznane słówka przepisują do zeszytu, tłumaczę i staram się zapamiętać.

DSC_1034-001

18.20

Kończę pracę z francuskim, ale w międzyczasie robię sobie krótką przerwę na olejowanie paznokci. Po francuskim spędzam chwilę nad powtórką romantyzmu.

DSC_1036-001

20.20

Koniec nauki na dzisiaj, czas na wieczorną toaletę, chwilę z serialem i książką, a następnie idę spać, żeby zbierać siły na nowy dzień.

DSC_1039-001

Tak właśnie wyglądał mój ostatni piątek i w zasadzie podobnie wyglądają moje weekendy, jeśli jadę w tych dniach do stajni.

Jeśli spodobało Ci się, to co piszę zapraszam na Instagram oraz na Fanpage Clanestiny. Twoja aktywność będzie dla mnie znakiem, że to, co robię podoba się nie tylko mi.

Reklamy

4 thoughts on “Mój dzień godzina po godzinie

  1. Czy olejowanie paznokci to też codzinny rytuał 🙂 Fajny pomysł na wpis, fajny dzień ale czy trochę nie za mało nauki jak na maturzystkę na tydzień przed maturą?

    Polubienie

    1. Pracowałam systematycznie przez ostatnie trzy lata, a dodatkowo od lutego z harmonogramem nauki, więc na ostatni tydzień zostały powtórki 😉

      Staram się olejować paznokcie codziennie i o tym nie zapominać. Jak mam pomalowane, to wtedy olejuję same skórki 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s